Magdalena Hrankowska - ZnanyLekarz.pl
mozg ulozony z warzyw i owocow symbolizujacy wplyw diety na zdrowie psychiczne

Postanowienia noworoczne a psychika – jak planować zmianę, żeby wspierała (a nie niszczyła) Twoje zdrowie psychiczne.

Postanowienia noworoczne a psychika - jak planować zmianę, żeby wspierała (a nie niszczyła) Twoje zdrowie psychiczne.

Początek roku bywa dla wielu osób symbolem „czystej kartki”. Z jednej strony pojawia się motywacja, z drugiej – presja, że „teraz muszę się ogarnąć”. W praktyce często widzimy, że problemem nie są same postanowienia, tylko sposób, w jaki je formułujemy i realizujemy: z poziomu lęku, wstydu, perfekcjonizmu lub potrzeby udowodnienia sobie czegoś.

Dobra wiadomość jest taka, że psychologia motywacji i samoregulacji od lat opisuje mechanizmy, które zwiększają szansę na trwałą zmianę, jednocześnie chroniąc dobrostan.

Dlaczego postanowienia tak często „siadają” i co ma z tym wspólnego psychika?

1) Nowy rok daje zastrzyk energii… ale działa głównie jako „start”
Badania nad tzw. fresh start effect pokazują, że wyraziste „kamienie milowe” (nowy rok, urodziny, nowy semestr) sprzyjają rozpoczęciu działań, bo psychologicznie oddzielają „stare ja” od „nowego ja” i wzmacniają poczucie nowego początku. To pomaga wystartować, ale nie wystarczy do utrzymania nawyku.

 

 

2) Postanowienie bywa próbą ucieczki od wstydu
Kiedy cel brzmi: „muszę w końcu przestać być beznadziejny”, mózg traktuje go jak sygnał zagrożenia. Wtedy łatwiej o zryw i równie łatwo o zniechęcenie przy pierwszym potknięciu. Psychika nie lubi zmiany kojarzonej z karą.

 

 

3) Abstrakcyjne cele pogarszają samopoczucie i utrudniają działanie
W badaniach nad postanowieniami noworocznymi często powtarza się ten sam wzorzec: cele są ogólne np. „schudnę”, „będę mniej się stresować”, więc trudniej je zamienić na konkretne zachowania. To sprzyja poczuciu porażki i spadkowi motywacji.

Co działa?

1) Szukaj motywacji „od środka”, nie tylko „bo trzeba”

Nowsze badania wskazują, że motywacja wewnętrzna tj. poczucie sensu, ciekawość, satysfakcja z procesu, przewiduje lepszą wytrwałość w realizacji postanowień.

Pytania pomocnicze:

  • „Po co mi to naprawdę?”

  • „Jak chcę się czuć dzięki temu celowi?”

  • „Co w tym procesie może być choć trochę przyjemne lub satysfakcjonujące?”

2) Zamień „silną wolę” na plan typu jeśli–to 

Meta-analizy nad tzw. intencjami implementacyjnymi pokazują, że planowanie konkretnych reakcji na konkretne sytuacje zwiększa skuteczność realizacji celów. To nie magia, to przełożenie celu na automatyzm decyzyjny.

Przykłady:

  • Jeśli jest 7:30 i robię kawę, to robię 3 min rozciągania.

  • Jeśli czuję impuls „zjem coś słodkiego, żeby się uspokoić”, to najpierw robię 10 oddechów i dopiero decyduję.

3) Buduj „minimalną wersję sukcesu” i traktuj spadki jako element procesu

Z badań i praktyki wynika prosta rzecz: największym wrogiem postanowień jest myślenie „albo idealnie, albo wcale”. Jeśli celem jest poprawa kondycji psychicznej, to plan musi uwzględniać dni gorsze: zmęczenie, kryzysy, chorobę, natłok obowiązków.

Pomocna jest zasada:

  • „W dobry dzień robię X.”

  • „W słabszy dzień robię minimalne Y, żeby nie wypaść z rytmu.”

To podejście wspiera elastyczność, która bywa powiązana z lepszym dobrostanem psychologicznym.

 

Kiedy postanowienia są sygnałem, że warto sięgnąć po pomoc?

Jeśli Twoje postanowienia stale dotyczą:

  • kompulsywnego jedzenia / głodzenia się,

  • alkoholu lub innych substancji,

  • problemów ze snem,

  • silnego lęku, od którego zależy całe życie,

  • poczucia beznadziei i braku sensu,

…to często nie jest kwestia dyscypliny, tylko głębszych mechanizmów (stres, trauma, depresja, zaburzenia lękowe, ADHD, uzależnienia). W takich sytuacjach najbardziej wspierające bywa połączenie planu zmiany z profesjonalnym wsparciem – psychoterapia, a czasem konsultacja psychiatryczna.

Podsumowanie

Postanowienia noworoczne nie muszą być presją ani „testem silnej woli”. Mogą być mądrą, życzliwą próbą zadbania o siebie, jeśli:

  • budujesz motywację wewnętrzną i sens procesu,

  • planujesz konkret (jeśli–to),

  • uwzględniasz elastyczność i realne życie.


Bibliografia (wybór)

  • Dai, H., Milkman, K. L., & Riis, J. (2014). The fresh start effect: Temporal landmarks motivate aspirational behavior. Management Science.

  • Gollwitzer, P. M., & Sheeran, P. (2006). Implementation intentions and goal achievement: A meta-analysis of effects and processes. Advances in Experimental Social Psychology, 38, 69–119.

  • Oscarsson, M., Carlbring, P., Andersson, G., & Rozental, A. (2020). A large-scale experiment on New Year’s resolutions: Approach-oriented goals are more successful than avoidance-oriented goals. PLOS ONE, 15(12), e0234097.

  • Woolley, K., Giurge, L. M., & Fishbach, A. (2025). Adherence to Personal Resolutions Across Time, Culture, and Goal Domains. Psychological Science, 36(8), 607–621.

  • Ntoumanis, N., et al. (2025). Self-determination theory informed research for promoting motivation for physical activity and exercise. Psychology of Sport and Exercise.

  • Howard, J. L., et al. (2021). Beyond intrinsic and extrinsic motivation: A meta-analysis… (meta-analiza w nurcie Self-Determination Theory).

  • Dickson, J. M., et al. (2021). Self-Regulatory Goal Motivational Processes in Sustained New Year Resolution Pursuit and Mental Wellbeing. International Journal of Environmental Research and Public Health, 18(6), 3084.

4 thoughts on “Postanowienia noworoczne a psychika – jak planować zmianę, żeby wspierała (a nie niszczyła) Twoje zdrowie psychiczne.”

  1. Ten wpis naprawdę mnie zatrzymał. Pokazuje postanowienia noworoczne z zupełnie innej strony niż ta, do której wszyscy przywykliśmy. Zazwyczaj słyszysz tylko o motywacji, dyscyplinie i tej całej “silnej woli”, a tutaj pojawia się coś dużo ważniejszego – pytanie, z jakiego miejsca w ogóle próbujemy się zmienić. Czy chodzi o chęć rozwoju, czy może raczej o presję i to nieznośne poczucie, że “w końcu powinnam być lepsza”?
    Mocno poruszył mnie fragment o wstydzie jako ukrytej motywacji. Myślę, że sporo osób – ja też – układa sobie cele właśnie z miejsca krytykowania siebie. Kiedy postanowienie brzmi jak nakaz w głowie, łatwo się rzucić do działania, ale jeszcze łatwiej się poddać, kiedy coś nie wyjdzie. To podejście “albo idealnie, albo wcale” potrafi rozwalić nie tylko plan, ale też poczucie własnej wartości.
    Strasznie podoba mi się też ta koncepcja minimalnej wersji sukcesu. Od razu robi się lżej – pozwala zaakceptować, że nie każdy dzień będzie produktywny i że konsekwencja to nie to samo co perfekcja. W kontekście zdrowia psychicznego to naprawdę ważne, bo zmiana powinna wspierać, a nie być kolejnym źródłem napięcia. Fajny jest też pomysł planów “jeśli–to” – są konkretne, realistyczne, nie opierają się tylko na nadziei, że “tym razem się uda”.
    Po tym wpisie myślę sobie, że może zanim zadam sobie pytanie “jak się zmotywować?”, warto najpierw zapytać: “czy jestem dla siebie wystarczająco życzliwa w tej zmianie?”
    A jak Wy na to patrzycie? Wasze postanowienia wynikają raczej z troski o siebie, czy z presji, żeby być kimś innym niż teraz?

    1. Bardzo dziękujemy za tak osobisty i wnikliwy komentarz. Pięknie uchwyciła Pani sedno — że trwała zmiana rzadko rodzi się z presji czy samokrytyki, a znacznie częściej z miejsca życzliwości wobec siebie i realnego kontaktu z własnymi potrzebami. To rozróżnienie bywa kluczowe dla dobrostanu psychicznego.

      Cenne jest także Pani zwrócenie uwagi na rolę wstydu jako ukrytej motywacji oraz na pułapkę myślenia „wszystko albo nic”. W praktyce psychologicznej rzeczywiście często obserwujemy, że nadmierny perfekcjonizm i wewnętrzny przymus szybko prowadzą do przeciążenia i rezygnacji. Dlatego podejścia oparte na małych krokach — jak minimalna wersja sukcesu czy plany „jeśli–to” — mogą znacząco zwiększać poczucie sprawczości i podtrzymywać zmianę w dłuższej perspektywie.

      Pani pytanie o źródło motywacji jest bardzo trafne i rozwojowe — dla wielu osób właśnie od niego zaczyna się bardziej wspierające podejście do zmiany. Dziękujemy za wniesienie tak wartościowej refleksji do dyskusji.

      Zachęcamy do śledzenia naszych kolejnych publikacji — regularnie poruszamy tematy motywacji, samowspółczucia i budowania zmian w sposób, który wspiera, a nie obciąża. 🌿

  2. Niesamowicie trafny artykuł. Szczególnie wartościowe wydaje mi się podkreślenie, że sposób planowania zmian ma ogromny wpływ nie tylko na skuteczność realizacji celów, ale również na nasze zdrowie psychiczne. Wiele osób podchodzi do postanowień noworocznych w schemacie „wszystko albo nic”: zakładamy radykalne zmiany, a gdy pojawi się pierwsza trudność lub odstępstwo od planu, szybko pojawia się poczucie porażki i rezygnacja z dalszych działań. „Miałam wyeliminować cukier z mojej diety, a dzisiaj na urodzinach mamy zjadłam kawałek tortu. W takim razie mogę zjeść teraz paczkę ciastek, bo już i tak nie udało mi się wytrzymać w tym postanowieniu”. To tak, jakby wylać na białą koszulkę kropelkę kawy, a później stwierdzić, że jak już się ją pobrudziło, to równie dobrze można teraz wylać na nią całą filiżankę. Mnóstwo osób codziennie wpada w takie schematy myślenia i zachowania, przy czym stanowi to jedną z głównych pułapek w procesie zmiany. W dodatku zamiast motywować, przeważnie prowadzi do frustracji, rezygnacji, spadku poczucia sprawczości i wspiera przekonanie, że skoro nie jest idealnie, to nie ma sensu w to brnąć. Motywacja w takich przypadkach opiera się głównie na „muszę”, zamiast na „chciałabym”. A przecież trwała zmiana opiera się na stopniowych, realistycznych krokach i większej elastyczności wobec własnych ograniczeń.

    Doceniam również to, że artykuł zwraca uwagę na aspekt zdrowia psychicznego – zmiana nie powinna być formą presji czy samokrytyki, lecz procesem, który wspiera rozwój i poczucie równowagi. Takie podejście jest szczególnie potrzebne w czasach, gdy wokół nas pojawia się wiele narracji o natychmiastowej transformacji i perfekcyjnej samodyscyplinie.

  3. Bardzo ważny temat, nie tylko dotyczący osiągania własnych celów, ale również sposobu w jaki to robimy. Niestety samo wyznaczenie celu nie sprawi automatycznie, że zostanie on przez nas osiągnięty w wyznaczonym czasie. Potrzebny jest do tego plan, który musi być realny i uwzględniać to, że człowiek nie zawsze działa na pełnych obrotach. Bywają gorsze dni- jest to naturalne, dlatego nie ma co się za to karać, tylko trzeba sobie wyznaczyć minimum jakie będzie się w stanie w ten dzień zrobić. Zdobywanie naszych celów to proces, w którym będą wzloty i upadki, ale najważniejsze to wytrwać mimo to i później cieszyć się z sukcesu.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *