Magdalena Hrankowska - ZnanyLekarz.pl

DDA

Jeśli dorastałeś/dorastałaś w domu, w którym trzeba było być „rozsądnym dorosłym” za wcześnie, kontrolować emocje, przewidywać nastroje innych albo dźwigać odpowiedzialność za spokój w rodzinie, to w dorosłości możesz nadal żyć w trybie czujności. Z zewnątrz można świetnie funkcjonować, a w środku stale czuć napięcie, wstyd, lęk przed błędem i przekonanie, że odpoczynek trzeba sobie „zasłużyć”. DDA to nie metka, tylko opis konsekwencji dorastania bez stabilnego emocjonalnego oparcia.

W Centrum Optimus tworzymy bezpieczną przestrzeń, w której można w końcu przestać udawać, że „wszystko jest okej” i zacząć budować życie oparte na spokoju, granicach i realnej bliskości.

Definicja

DDA to potoczne określenie osób, które dorastały w rodzinach dysfunkcyjnych, gdzie brakowało przewidywalności i bezpieczeństwa emocjonalnego. Dysfunkcja może wynikać z uzależnień, przemocy, chaosu, zaburzeń psychicznych w rodzinie, nadmiernej kontroli, zaniedbania emocjonalnego albo odwrócenia ról, gdy dziecko staje się „opiekunem” dorosłych. Skutkiem są utrwalone strategie przetrwania, które kiedyś chroniły, a dziś utrudniają relacje i dobrostan.

Objawy

U dorosłych dzieci z rodzin dysfunkcyjnych często obserwuje się stałe napięcie i wewnętrzny przymus „ogarnięcia wszystkiego”, nawet kosztem siebie. Pojawia się nadmierna odpowiedzialność, trudność w proszeniu o pomoc oraz poczucie winy, gdy stawia się granice. Wiele osób doświadcza silnej samokrytyki, lęku przed oceną i perfekcjonizmu, który nie pozwala odpocząć. Częste są trudności z bliskością: jednoczesna potrzeba relacji i lęk przed zranieniem, zdradą czy odrzuceniem. Nierzadko występują problemy z rozpoznawaniem własnych emocji i potrzeb, a także skłonność do „zamrażania” uczuć, żeby funkcjonować. W relacjach mogą powtarzać się schematy: wchodzenie w role ratownika, wybieranie partnerów wymagających opieki lub odwrotnie – unikanie głębszego zaangażowania.

Rodzaje (typowe wzorce)

U osób DDA często widzimy utrwalone role i strategie. Jedni funkcjonują jako „ratownicy”, którzy przejmują odpowiedzialność za emocje innych i trudno im odpuszczać. Inni są „perfekcjonistami”, którzy wierzą, że spokój przyjdzie dopiero wtedy, gdy wszystko będzie idealne. Część osób wycofuje się z bliskości, bo nauczyła się, że relacje ranią lub są nieprzewidywalne. Zdarza się też wzorzec „wiecznego kontrolowania”, czyli potrzeba planowania i przewidywania wszystkiego, aby nie czuć lęku. Te strategie nie są „złe” — były sposobem przetrwania, ale dziś mogą ograniczać życie.

Przyczyny

Źródłem trudności są doświadczenia rozwojowe, w których dziecko nie miało stabilnego, bezpiecznego dorosłego oparcia. Jeśli w domu dominował chaos, napięcie, nieprzewidywalność, krytyka lub emocjonalny chłód, układ nerwowy uczy się stałej czujności. Dziecko rozwija strategie: dopasowanie, kontrolowanie, wycofanie lub opiekowanie się innymi. W dorosłości te mechanizmy działają automatycznie, nawet gdy sytuacja już nie jest zagrożeniem.

Jak pomagamy w Centrum Optimus?

W Centrum Optimus pomagamy przede wszystkim zrozumieć, jakie schematy wyniesione z domu uruchamiają się w Twoim życiu dziś. W terapii uczysz się rozpoznawać emocje i potrzeby, stawiać granice bez paraliżującego poczucia winy oraz budować zdrowsze relacje, w których nie musisz zasługiwać na uwagę ani bezpieczeństwo. Pracujemy także nad regulacją napięcia i nad tym, aby „tryb przetrwania” stopniowo ustępował miejsca większej swobodzie. Celem jest trwała zmiana: więcej spokoju, pewności siebie, stabilności w relacjach i poczucia, że możesz żyć po swojemu, a nie według starych rodzinnych zasad



Więcej na ten temat dowiesz się z :