Magdalena Hrankowska - ZnanyLekarz.pl

ADHD, autyzm i PTSD – co się dzieje, gdy współwystępują?

ADHD, autyzm i PTSD – co się dzieje, gdy współwystępują?

Czasem jedna diagnoza nie wystarcza, by opisać to, co dzieje się w środku. ADHD tłumaczy problemy z uwagą i impulsywność. Autyzm – potrzebę rutyny, wrażliwość sensoryczną i trudności społeczne. PTSD – lęk, napięcie, unikanie i flashbacki.

Ale co, gdy wszystkie te doświadczenia pojawiają się jednocześnie?

To wbrew pozorom częste. Coraz więcej osób żyje z współwystępowaniem ADHD, autyzmu i PTSD, co potrafi być niezwykle obciążające – ale bywa też drogą do głębszego zrozumienia siebie.


Jak wygląda współwystępowanie ADHD, autyzmu i PTSD?

Kiedy te trzy zaburzenia nakładają się na siebie, trudno zrozumieć, co wynika z czego.
Mózg może być jednocześnie:

  • przebodźcowany i znudzony,
  • napięty i odcięty,
  • chaotyczny, ale szukający kontroli.

Emocjonalnie pojawia się huśtawka: lęk, zmęczenie, przeciążenie społeczne, wybuchy albo zamrożenie.
Poznawczo – problemy z koncentracją, pamięcią, podejmowaniem decyzji.

Dla wielu osób zwykłe codzienne zadania stają się jak wspinaczka pod górę. Do tego dochodzi chaos diagnoz, błędne ścieżki terapii i poczucie, że „nie pasuję nigdzie”.


Trudności w otoczeniu – skąd to niezrozumienie?

Otoczenie często nie wie, z czym ma do czynienia:

  • nauczyciel widzi jednocześnie „brak uwagi” i „strach”,
  • rodzice gaszą kolejne pożary,
  • specjaliści pracują osobno, każdy tylko na „swoim kawałku”.

A przecież to wszystko dzieje się w jednym ciele, jednym układzie nerwowym.

Dlatego łatwo o przekonanie, że „nic nie działa”. A może po prostu brakuje całościowego spojrzenia.


Podobne objawy, różne źródła – dlaczego to tak trudne?

Współwystępujące ADHD, autyzm i PTSD często mają objawy, które na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie:

  • problemy z koncentracją – ADHD? PTSD? a może przeciążenie sensoryczne?
  • unikanie – lęk pourazowy? a może mechanizm regulacji z autyzmu?
  • impulsywność – objaw ADHD czy reakcja na przeciążenie?

Źródła takich zachowań są różne – dlatego wsparcie bywa nieskuteczne.


„Mapowanie objawów” – praktyczny sposób na zrozumienie siebie

Nie chodzi o kliniczne testy. Chodzi o codzienne, proste śledzenie:

  • co się dzieje,
  • kiedy się dzieje,
  • jak reaguje ciało,
  • co wywołuje napięcie, lęk, wybuchy lub zamrożenie.

Można pisać w notesie, telefonie lub rozrysowywać schematy.
Po jakimś czasie widać wzorce:

  • ataki paniki po nieprzespanej nocy,
  • „roztargnienie” po intensywnej interakcji społecznej,
  • „leniwość”, która okazuje się przeciążeniem.

To pomaga nie obwiniać się, tylko rozumieć mechanizmy.


Nie naprawiaj wszystkiego naraz – ustal, co najbardziej przeszkadza

Przy współwystępowaniu kilku trudności łatwo chcieć wszystko ogarnąć jednocześnie.
Problem w tym, że to prowadzi do wypalenia.

Dlatego warto zadać pytanie:

Co teraz najbardziej boli? Co najbardziej obciąża układ nerwowy?

Czasem nie impulsywność jest problemem, tylko brak snu.
Czasem nie terapia poznawcza jest potrzebna, tylko regulacja układu nerwowego.
Chodzi o priorytety, nie o robienie „wszystkiego”.


Zintegrowane podejście – dlaczego jest tak ważne?

Osoba z ADHD, autyzmem i PTSD często trafia do tylu specjalistów, ile ma diagnoz.
Każdy działa inaczej – czasem nawet sprzecznie z innymi. To męczy i frustruje.

Tymczasem te zaburzenia nie działają osobno.

Najlepszy scenariusz to zespół, który ze sobą współpracuje:

  • psycholog – emocje,
  • psychiatra – leki,
  • terapeuta SI – ciało i sensoryka,
  • pedagog – funkcjonowanie w szkole lub pracy.

W praktyce rzadko tak jest, ale nawet minimalna współpraca bardzo pomaga.


Co jest wspólne dla osób z ADHD, autyzmem i PTSD?

Mimo różnic wiele osób potrzebuje podobnych elementów:

  • poważnego traktowania – bez ocen i domysłów,
  • jasnej, przejrzystej komunikacji,
  • struktury, która daje poczucie bezpieczeństwa,
  • elastyczności, żeby nie czuć się ograniczonym.

To balans między tymi elementami pozwala funkcjonować – i daje siłę również otoczeniu.


Dlaczego „jedna diagnoza – jedno leczenie” już nie działa?

Coraz więcej osób doświadcza złożonych, nakładających się trudności.
Objawy mieszają się, wpływają na siebie i zmieniają w czasie.

Leczenie jednego zaburzenia bez uwzględniania pozostałych często kończy się chaosem.

  • Co pomaga przy ADHD, może nasilać PTSD.
  • Co wspiera osobę w spektrum autyzmu, może wywoływać lęk u kogoś z traumą.

Dlatego coraz częściej mówi się o podejściu transdiagnostycznym – skupionym na mechanizmach, nie etykietach.


Podsumowanie – człowiek to nie suma zaburzeń

Trzy etykiety. Trzy języki. Czasem się wykluczają, czasem wspierają.
Ale zawsze dotyczą jednego człowieka, który próbuje przeżyć kolejny dzień jak najlepiej potrafi.

I może właśnie od tego warto zacząć – od zobaczenia człowieka, a nie diagnozy.

FAQ – najczęstsze pytania o współwystępowanie ADHD, autyzmu i PTSD

1. Czy ADHD, autyzm i PTSD mogą występować jednocześnie?

Tak. Wiele osób doświadcza jednocześnie objawów ADHD, autyzmu i PTSD. Współwystępowanie zaburzeń jest coraz częściej rozpoznawane i może znacząco wpływać na funkcjonowanie, emocje i regulację układu nerwowego.

2. Jak rozpoznać, które objawy wynikają z ADHD, a które z autyzmu lub PTSD?

Nie zawsze da się to zrobić „na oko”. Objawy mogą wyglądać podobnie, ale mieć różne źródła. Najlepiej pomaga systematyczne mapowanie objawów, obserwacja reakcji ciała i konsultacja z zespołem specjalistów, którzy patrzą na sytuację całościowo.

3. Dlaczego objawy ADHD i autyzmu mogą przypominać objawy PTSD?

Wszystkie trzy zaburzenia wpływają na układ nerwowy. ADHD i autyzm mogą powodować przeciążenie sensoryczne, problemy z regulacją emocji i uwagi, co bywa mylone z reakcją na traumę. PTSD z kolei wprowadza ciało w stan ciągłej gotowości i nadmiernego napięcia, co może przypominać impulsywność lub nadpobudliwość.

4. Jakie są najczęstsze trudności u osób z jednoczesnym ADHD, autyzmem i PTSD?

Najczęściej pojawiają się:

  • przeciążenie sensoryczne,
  • trudności z koncentracją,
  • problemy z pamięcią i podejmowaniem decyzji,
  • lęk, napięcie i unikanie,
  • wybuchy emocjonalne lub zamrożenie,
  • huśtawki nastroju,
  • zmęczenie i wypalenie.

To połączenie sprawia, że codzienne funkcjonowanie bywa znacznie utrudnione.

5. Jak wspierać osobę, która ma ADHD, autyzm i PTSD?

Najważniejsze jest podejście bez ocen, jasna komunikacja, przewidywalna struktura dnia oraz elastyczność. Duże znaczenie ma również regulacja układu nerwowego i unikanie przeciążenia sensorycznego.

6. Czy terapia może pomóc przy współwystępowaniu tych trzech zaburzeń?

Tak, ale najskuteczniejsze jest zintegrowane podejście. Najlepiej działa współpraca kilku specjalistów – psychologa, psychiatry, terapeuty sensorycznego i pedagoga. Ważne, aby terapia nie skupiała się na jednej etykiecie, lecz patrzyła na osobę całościowo.

7. Czy leczenie ADHD może pogorszyć objawy PTSD lub autyzmu?

Może – jeśli nie uwzględnia innych zaburzeń. Przykład: stymulanty stosowane w ADHD mogą zwiększać lęk u osób z PTSD, a techniki ekspozycyjne mogą przeciążać osoby w spektrum autyzmu. Właśnie dlatego potrzebne jest podejście transdiagnostyczne i monitorowanie reakcji organizmu.

8. Jak zacząć pracę nad sobą, gdy trudno określić, „co jest od czego”?

Od małych kroków:

  • obserwacji ciała,
  • mapowania reakcji,
  • ustalenia, co najbardziej przeszkadza tu i teraz,
  • pracy nad regulacją układu nerwowego.

Nie chodzi o naprawienie wszystkiego naraz, tylko o świadome priorytety.

9. Czy współwystępowanie ADHD, autyzmu i PTSD wpływa na relacje?

Tak. Może powodować przeciążenie, trudności komunikacyjne, potrzebę większej przestrzeni lub struktury. Jednocześnie zrozumienie własnych mechanizmów pozwala budować zdrowsze relacje i prosić o wsparcie bez poczucia winy.

10. Czy można normalnie funkcjonować mając ADHD, autyzm i PTSD?

Tak – choć wymaga to więcej strategii, wsparcia i samoświadomości. Największą różnicę robi:

  • dopasowana terapia,
  • redukcja przeciążenia,
  • struktura dnia,
  • zrozumienie swoich potrzeb i granic,
  • a przede wszystkim życzliwe, nieoceniające otoczenie.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *